Say Something to blog z opowiadaniami o tematyce slash/shōnen-ai. Znajdują się tutaj opowiadania autorskie, fanfiction z Naruto, Harry'ego Pottera i inne treści. Gry do bloga: 1, 2, 3, 4.

25.4.13

Piekło, które spadło z Nieba_Prolog

No więc mamy wreszcie prolog, musiałam trochę pomyśleć. Ale znowu dostałam ochrzan, że muszę dodać prolog przed świętami -,- . Ale dostaniecie prezent pod choinkę :) może dodam jutro lub pojutrze rozdział pierwszy... więc wszystko może się zdarzyć...

*enjoy!

HISTORIA NARODZIN CZTERECH BÓSTW

Kiedyś Bóg zstąpił na ziemię i zauważył jaki jest samotny.Otaczały go tylko gwiazdy oraz nieład. Przyszła do niego kiedyś kobieta i rzekła : Jesteś taki samotny. Stwórz dzieci, kochaj je i stwórz całe pokolenia aniołów, które będą kochały ciebie. Bóg wygnał kobietę na wieczne potępienie, że przyszła mu doradzać.

Stworzył jednak czwórkę swych dzieci i wysłał na potępienie, bo ich nie kochał. Powiedział im jednak przed odejściem: Jeśli dzieci moje wrócicie, jak dorośniecie i zmężniejecie przyjmę was i stworzę z was anioły które będą nas kochać i nigdy nas nie opuszczą.

Dzieci mające zaledwie 5 i 4 lata zostały wygnane na rychłą śmierć. Ihtruriel, Lucyfer, Azaziel i Fabriel, ledwo żywi, wychudzeni i cierpiący, zostali odnalezieni przez kobietę która doradzała Bogu i została wygnana. Pokochała je i wychowała.

Bóg skazał swoje dzieci na próby, potępienia, cierpienia oraz strach. Matka szanowała imiona nadane przez Boga, ale nadała swym dzieciom własne imiona, które wymyśliła. Lucyfer-Loki, Ihturiel-Matt, Azaziel-Gloria, Fabriel-Anioł. Dzieci gdy osiągnęły pełny wiek wróciły do Boga, a on uczynił z nich cztery bóstwa.

Z Lucyfera stworzył demony, a jego uczynił ich królem.

Z Fabriela stworzył cienie, a jego uczynił ich królem.
Z Azaziela stworzył Pan ludzi, ona stała się ich królową, ale nie chciała ich niewolić dlatego dała im wolną wolę i wkrótce pamięć o królowej zanikła.
A z Ihtruriela stworzył anioły, lecz jego kochał Pan najbardziej, a zarazem najbardziej jego z pośród swych synów i córek się bał, dlatego wygnał go Pan z raju gdy był najbardziej słaby, zaraz po stworzeniu aniołów, na śmierć bezlitosną. A ponieważ byłoby to nie sprawiedliwe dla niego wygnał też trójkę swoich pozostałych dzieci, choć nie chciał tego czynić.
Jednak ta czwórka bardzo się kochała, więc szybko odnalazła konającego brata. Mówiono im, że nie ma dla Ihtruriela ratunku, że umrze, bo Pan zabrał mu wszystko aby stworzyć anioły. Oni jednak nie poddali się tak łatwo, odnaleźli swą matkę, która niegdyś ich wychowała i nadal kochała ich ponad wszystko. A ponieważ wszyscy byli w konającym stanie, byli zbyt wyczerpani, aby żyć, matka oddała za nich życie, aby żyły wiecznie. Gdy umierała stały i płakały nad nią jej dzieci, kazała najstarszemu z nich Irtrurielowi chronić swych braci i swoją siostrę, przed Panem który bardzo się rozgniewał na nie.

Anioł, Loki oraz Gloria, wydarły swemu ojcu swe dzieci i zstąpiły na ziemię do swego brata najstarszego. Ihtruriel pozostał samotny, choć wokół niego było jego rodzeństwo i ich dzieci. Jednak on nie mógł swych dzieci zobaczyć, anioły nie dowiedziały się nigdy o swym powstaniu i o swoim prawdziwym ojcu, o nim. Był z tego powodu bardzo smutny. Jego rodzeństwo rozproszyło się po świecie, zostawiając go samego, bo on tak chciał . Był samotny tułając się między ziemią a niebem, do którego nie miał wstępu. Chciał z tym wszystkim skończyć. Lucyfer zajął podziemie, a Fabriel i Azaziel podzielili się ziemią. Ihturiel chciał umrzeć. Nie był do niczego potrzebny, nic nie znaczył. Zstąpił na ziemię...

Po jego odejściu zapanowała chaos.
Niektóre demony, anioły oraz cienie (wilkołaki, wampiry, wendigo) stały się nieposłuszne swym panom. Uciekły od nich i oszalały. Zaczęły zabijać ludzi, innych oraz swych braci. Stały się upadłe i zepsute. Ihtruriel był oznaką spokoju, a teraz nie wiadomo co się z nim stało. Bóg zaczął bronić się przed szaleńczymi duchami. Znalazł starożytnego czarownika, który rzucił czar na ludzi, aby nie widzieli oszalałych demonów ani cieni. Zmieszał rasę człowieka z rasą aniołów oraz demonów. Tak powstali Nocni Łowcy. O wiele potężniejsi od zwykłego człowieka. Lepiej władali bronią, mogli nosić znaki chroniące, byli lepiej wykształceni, stworzeni, aby zabijać i w przeciwieństwie do zwykłych ludzi widzieli zbuntowane stwory. Zostali stworzeni po to by po zniknięciu najsilniejszego spośród aniołów Ihtruriela, przywrócili spokój na ziemi... Resztę tej historii opowiem już ja Alek. Zapraszam na najdziwniejszą opowieść jaką kiedykolwiek usłyszycie.

Co stało się z Ihtrurielem?
Czyżby znienawidził swego Ojca na zawsze?
Gdzie podział się pan porządku i spokoju?
Kto wygra starożytną bitwę, Nocni Łowcy czy zbuntowane dusze?
Czy ład zostanie przywrócony, a zepsucie wypalone?
Dowiesz, się pewnie, ale musisz być cierpliwy. 

"- Tak, tak - westchną ponownie Jaskier. - Świat się zmienia, słońce zachodzi, a wódka się kończy." *
* - Andrzej Sapkowski "Wiedźmin, Ostatnie Życzenie"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytelnicy